k

If you’d like to try an alternative to classic porcelain, then Tonda is the perfect complement to your home.

Newsletter


Follow us

instagram

Search

Kiedyś pracowała dla ONZ, dziś tworzy piękne akcesoria do domu

Rozpoczynała od studiów w Doniecku, dziś mieszka we Wrocławiu, jest mamą dwójki dziewczynek i z sukcesem prowadzi własny biznes. Poznajcie charyzmatyczną Julię i jej piękne ceramiczne deski. Z zawodu prawnik, z zamiłowania wielbicielka mody i designu oraz prawdziwa business woman. Julia Boguslavska to silna i przebojowa Ukrainka, która tworzy piękne dodatki do domu. O wnętrzach, karierze i wnętrzarskich inspiracjach rozmawiamy z właścicielką marki Boguslavskaya.

 

 

Jak to się stało, że prowadzisz swój własny biznes? Jaka jest Twoja historia?

Julia Boguslavska: Pochodzę z pięknego miasta Doniecka na Ukrainie, które w dzisiejsze czasy spotkał tragiczny los. Urodziłam się tam i mieszkałam przez lata. Kocham całym sercem każdą uliczkę, która prowadziła mnie do szkoły muzycznej, uniwersytetu, kortów tenisowych, kolegów…i oczywiście do domu rodzinnego. Moi rodzice nadal mieszkają w Doniecku. Skończyłam studia na kierunku stosunki międzynarodowe, a następnie wyjechałam do Kijowa, gdzie rozwijałam swoją karierę zawodową w ONZ. Najciekawszy okres mojego życia nastąpił jednak po założeniu rodziny i urodzenia pięknych córek, które szczęśliwie dorastają we Wrocławiu. To tu osiedliliśmy się kilka lat temu. Nigdy nie marzyłam specjalnie o tym, kim chcę być jak dorosnę. Po prostu stawiałam sobie ambitne cele i starałam się rozwijać w obszarach, w których byłam dobra. Któregoś dnia postanowiłyśmy z koleżanką odejść z korporacji i stworzyć własny hobbistyczny projekt, który będzie wspierał rękodzieło i nada mu nowoczesnej formy. I tak powstała boguslavskaya.co. To, co z pewnością mi pomogło to fakt, że zawsze miałam wsparcie bliskich mi ludzi, a to daje pewność siebie i wiarę że się uda!

 

 

Sprzedaż desek do krojenia to dość nietypowy pomysł. Skąd wziął się pomysł na Twoją markę?

J.BBoguslavskaya to połączenie tradycji ze współczesnością, rzemiosła z nowoczesną technologią, klasyki z aktualnymi trendami. Uwielbiam designerskie rzeczy, modę, kolory. Chciałam stworzyć produkt, który będzie nietypowy, unikalny, niepowtarzalny na rynku europejskim, a do tego ładny i, co najważniejsze – funkcjonalny. Choć nie ukrywam, że kreowanie naczyń ceramicznych to wyzwanie, tym bardziej, jeśli chodzi o płaskie formy.

Prowadzenie własnej firmy nie jest prostym zadaniem. Czy myślisz, że udaje Ci się to z sukcesem dzięki jakimś określonym cechom Twojego charakteru? Jakim typem kobiety jesteś?

J.B: Prowadzenie własnej firmy jest prostym zadaniem, jeżeli jesteś mocno poukładanym i zorganizowanym człowiekiem (śmiech). Jestem uparta i zawzięta, staram się nie poddawać trudnościom. Traktuje ten ceramiczny projekt nie tylko jako produkt i biznes, ale też jako niezwykle cenne doświadczenie, odkrywanie czegoś nowego. Nikt nie może być pewien ciągłego sukcesu w swoim biznesie, ale póki co mamy sporo powodów do dumy.

Od ponad roku nasze produkty można kupić w kilku dobrych concept store’ach w Polsce, a od niedawna także w Niemczech, Anglii, Szwajcarii. Nasze produkty sprzedajemy też na międzynarodowych platformach internetowych. Już po kilku miesiącach od stworzenia marki dostaliśmy nagrodę Łodź Design Festiwal MUST HAVE 2017. Przedstawiliśmy firmę na ponad 12 prestiżowych targach w Polsce. Tej wiosny wystawiamy produkt w muzeum Stara Kopalnia na wystawie unikalnej ceramiki w Wałbrzychu. Stworzyliśmy już czwartą kolekcje desek i z pewnością na tym nie poprzestaniemy!

 

Asortyment boguslavskaya.co jest bardzo różnorodny, ale wszystkie wzory są równie czarujące. Skąd bierzesz inspiracje do tworzenia?

J.B: Asortyment wprowadzamy kolekcjami dedykowanymi. Na przykład ostatnia kolekcja desek była dedykowana geografii świata: każda deska ma nazwę określonego miasta, a wzór nawiązuje do elementów architektury lub typowego dla tego miasta paternu. Czerpiemy inspiracje z różnych źródeł: moda, dizajn, trendbooki, kanały społecznościowe, Pinterest. Na bieżąco śledzimy trendy. Niektóre wzory pomaga mi tworzyć mój ojciec, który jest artystą. Dużo moich pomysłów projektuje wspólniczka projektu.

 

 

Skąd czerpiesz energię do działania?

J.B: Z codziennego życia! (śmiech) Uwielbiam na przykład prowadzić samochód i słuchać głośno dobrej muzyki. Jestem z natury bardzo aktywna, uwielbiam tenis ziemny, w którego gram od ponad 20 lat. Dołączyłam nawet do jednej z wrocławskich lig tenisowych! Lubię też gotowanie i podróże.

 

Czym jest dla Ciebie dom, z czym kojarzy Ci się dom? I gdzie zwykle kupujesz dodatki do swojego mieszkania?

J.B: Dom to dla mnie przede wszystkim rodzina. To miejsce, gdzie czujesz się najlepiej nie tylko w otoczeniu bliskich ludzi, ale też pięknych rzeczy. Dom, podobnie jak relacje z ludźmi, to coś, co tworzysz przez lata. Nasze mieszkanie było w większości inspirowane stylem klasyczno-nowoczesnym, na bazie naszych rodzinnych pomysłów zostało zaprojektowane przez architekta wnętrz. Lubię nieprzesadzoną atmosferę. Nie kupuję dużo dodatków, głównie te niezbędne, choć od momentu założenia własnej marki, kuszą mnie czasami targi mody i dizajnu oraz sklepy z akcesoriami dla domu, które łączą dobrą jakość, piękno i przystępną cenę. Zachwycam się polskimi talentami jak Cocon, Ende Ceramics, Piece of Wood czy Basia Śnieguła.

 

Jak widzisz siebie za 5 lat?

J.B: Za kolejne 5 lat planuję pozostać przede wszystkim pełną energii kobietą, która nadal będzie odnosić sukces zawodowy. Nie koncentruję się tylko na celach materialnych, bo nie tylko to przynosi możliwości i szczęście. Mam ogromną nadzieję, że będę miała łatwy dostęp do rodzinnego miasta, gdzie z przyjemnością zawiozę kilka desek do znajomych i spędzę ciepło czas jak 20 lat temu.

 

Transkrypcja wywiadu z 11.04.2018 na portalu Kobieta.pl | autor: Katarzyna Lubianiec

You don't have permission to register
X